POSTANOWIENIA NA JESIEŃ 2017′

Postanowienia na jesień

Jesień zadomowiła się już na dobre w naszym otoczeniu. Marudna pogoda, zimne wieczory i poranki, coraz późniejsze wschody i wcześniejsze zachody słońca. Pora więc na postanowienia na jesień 2017′!

O kreatywnych sposobach na jesienną chandrę pisałam już tu, więc jeśli ktoś jeszcze tam nie dotarł, serdecznie zapraszam. Podsumowaliśmy też minione wakacje (tu) i przystąpiliśmy do porządków w szafie (ok, ja przystąpiłam 😉 tu dokładnie). A dziś przynoszę Wam kilka moich pomysłów stanowiących postanowienia na jesień, która nieubłaganie wchodzi w naszą codzienność:

  1. WIĘCEJ RUCHU!!!

    Brzmi banalnie, ale łączą się z nim konkretne cele. Jesienią częściej nie chce nam się ruszyć z kanapy, bo zimno, bo pada, bo ciemno, bo kocyk taki ciepły… itp., itd…. Tymczasem wystarczy naprawdę niewiele, by zgromadzić dużo pozytywnej energii i chęci do dalszych działań:

a) przynajmniej 15 min codziennego spaceru – kiedy wracałam z pracy tramwajem, wysiadałam przystanek wcześniej i resztę trasy pokonywałam pieszo. Dziś jeżdżę samochodem, odbierając po drodze córkę z  przedszkola, o ruch więc trudniej. Ale może warto przejść się do parku i razem zebrać kasztany (uwielbiam to!)…? Jasne, park nie musi być codziennie. Niech czasem to będzie piekarnia, do której mam dalej niż 20 m, albo zakupy na targu, które przyniosę, a nie wpakuję od razu do samochodu…

b) 10 min ulubionych ćwiczeń w domu – dla mnie to Mel B, dostępna na YT. Niektórzy pewnie powiedzą, że 10 min nic nie da. Da czy nie, niech każdy oceni sobie sam. Mnie daje mnóstwo energii. Poza tym 10 min to relaks, 40 min to już poświęcenie, nie mówiąc o tym, że 40 min nie mam, a jeśli mam, to wolę poświęcić na coś innego… 😉

Postanowienia na jesień

2. W DOMU:

nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o jesiennych porządkach… Tak więc moje postanowienia na jesień w zakresie porządków dotyczą:

a) szafy – to oczywiste i wszystko wskazuje na to, że cel został powoli osiągnięty. We wtorek kupiłam ostatnią z dwóch (!!!) rzeczy, o które uzupełniłam swoją garderobę w tym sezonie, a pełnego zestawienia możecie oczekiwać prawdopodobnie po weekendzie

b) domu – na blogu Niebałaganki (do której zawsze odsyłam w kwestiach porządkowych 😉 ) możecie znaleźć świeżutki planer porządków w kuchni, wraz z pomocnymi trikami. Pora wyjąć też jesienne dekoracje i zacząć suszyć pierwsze czerwono-żółte liście do bukietów…

Postanowienia na jesień

3. ROZWÓJ OSOBISTY I PRACA:

jesień minie dla mnie pod patronatem przygotowań do egzaminu adwokackiego wiosną przyszłego roku, tak więc następuje wielki powrót hasła

a) nauka – i poczuję się, jakbym znów była na studiach… 😉

ale ponieważ żyć samą pracą się nie da, trzeba zrobić też coś dla siebie, dlatego wracam na

b) francuski – jutro pierwsze zajęcia po przerwie nieco dłuższej niż wakacyjna… 😉 ponieważ to grupa trochę wyższa niż początkująca, mam tylko nadzieję, że na pierwszych zajęciach mnie nie wyrzucą 🙂 P.S. Pozdrowienia dla mojej najlepszej Nauczycielki na świecie – Kamili!!! 🙂

Mam też zamiar skupić się na tym, co naprawdę dla mnie ważne, tak więc przystępuję do akcji

c) kwadrans uważności – już jakiś czas temu nabyłam wspaniałą książkę Wojciecha Werhun SJ (jezuity) pt.: „Kwadrans uważności. Ćwiczenia duchowe”. To lektura zajmująca dokładnie kwadrans dziennie i zmierzająca do głębszego poznania własnych pragnień, odkrycia tego, co ważne w naszym życiu. Jak pisze sam autor „Nauczysz się trwać w obecności Boga, staniesz się kimś wdzięcznym i świadomym siebie. Każdy etap ćwiczeń wprowadzi Cię na głębszy poziom relacji z Bogiem i samym sobą.” Książka ukazała się nakładem wydawnictwa WAM w czerwcu 2015r. i od tej pory utrzymuje się dosyć wysoko w wydawniczych rankingach.

Postanowienia na jesien

4. CZAS WOLNY:

tak, pracujące matki też taki mają, choć niewiele… Dlatego też starają się go wykorzystać do granic i dobrze zaplanować. Dlatego:

Postanowienia na jesień

a) raz w miesiącu wyjście do kina – odkąd mamy córkę (już prawie 3 lata!!!) do kina chodzę rzadko i zawsze sama… (no, prawie zawsze – pozdrawiam Drogą Moją Bezę 😉 ) Na szczęście mam niedaleko, więc jestem spokojna, że nie robi się z tego eskapada na pół dnia, a szybki skok na film, z którego jestem w stanie wrócić w ciągu 10 minut. Mam już kilka wrześniowych planów (m.in „Na pokuszenie”), które mam nadzieję, uda mi się wkrótce zrealizować i przeczytacie o tym na blogu.

b) blog – już niedługo zobaczycie kilka zmian w oprawie graficznej bloga. Czeka nas m.in. poprawiony tytuł, a także – jeśli zadanie mnie nie przerośnie – przekierowanie bloga na nowy adres 🙂

c) wyjazd w góry – kocham góry jesienią. To znaczy, kocham je tak absolutnie i zawsze, ale jesienią szczególnie. Tą miłością chciałabym zarazić córkę. Jeśli tylko pogoda dopisze, koniecznie Tatry Słowackie!

Postanowienia na jesień

Postanowienia na jesień to też zdrowe nawyki żywieniowe, o których po lecie łatwo zapomnieć. Świeżych warzyw coraz mniej, łatwo więc wpaść w pułapkę niezdrowej żywności. Tak więc:

5. PRZETWORY:

niestety nie należę do tych wszystkich wspaniałych gospodyń, które potrafią zrobić coś z niczego. Jednak lubię mieć własne produkty i sięgać po nie, gdy zatęsknię za wiosną. Wybieram jednak łatwe sposoby przetwarzania i przechowywania żywności. Przygotowuję więc:

a) mrożonki – z papryki pokrojonej w kostkę, która teraz jest najtańsza w całym roku

b) ogórki – kilka słoików

c) dżemy – te już przygotowałam w czerwcu z truskawek

d) konfitury do herbaty – głównie cytryny w syropie

e) soki – nie oszukujmy się, zabieram od teściowej 😉 choć w zeszłym roku sama zrobiłam sok z cudownych aronii Bezy 🙂

Postanowienia na jesień

6. GORĄCA CZEKOLADA:

to moja mała słabość… Generalnie nie przepadam za słodyczami (uznaję tylko czekoladę i mogę jeść ją całymi tabliczkami), a kiedy przychodzi jesień, czuję prawdziwy czekoladowy głód. Gorącą czekoladę przygotowuję rozpuszczając tabliczkę czekolady w kremówce. Czasem dodaję wiśnie lub cynamon. Pyszności!

Postanowienia na jesień

To moje postanowienia na jesień 2017′. Tylko tyle i aż tyle. Mam nadzieję, że powyższe Was zainspirują, ale jeśli macie swoje własne małe cele, zapraszam do komentowania i…

CIESZCIE SIĘ JESIENIĄ!!!

Może spodoba Ci się też:

14 komentarzy

  1. Cieszę się, że wracasz na francuski !!! Powodzenia w dalszej nauce 🙂 Jeśli chodzi o postanowienia – bardzo sensowne, co nie zmienia faktu, że i tak nie lubię jesieni, a już na pewno nie umiem się nią cieszyć 🙂

    1. Ja lubię jesień, choć czasem bywa męcząca – zimno, deszcz… Tego nie lubię. Wtedy czekam na zimę 🙂 a zima podobno w tym roku ma być z prawdziwego zdarzenia 🙂

  2. Dzięki za tę książkę, nie znałem jej (Kwadrans uważności. Ćwiczenia duchowe).

    PS. Wyrównaj tekst do lewej, bo wyśrodkowany trochę źle się czyta 🙂

  3. Ale zrobiło się miło! Swietnie motywuje Twoj post, az zachciało mi sie zrobić własna liste jesiennych postanowien. Trzymam kciuki za Twoje plany!

  4. Wspaniałe postanowienia! Czuję się zachęcona do stworzenia swojej listy 🙂 Najbardziej podoba mi się podpunkt z ćwiczeniami – wg mnie w 10 min zdecydowanie da się wiele zdziałać, zwłaszcza robiąc coś systematycznie. Ja obecnie nie ćwiczę więcej niż 10-20 min (chyba że idę na rower lub na basen, ale to bardziej forma rekreacji). No i oczywiście gorąca czekolada! Uwielbiam <3

  5. Ten wpis ma fantastyczne działanie motywujące, co widać w komentarzach, ja też poczułam, że jesień nie jest taka zła…postanowienia szlachetne i piękne, znając Cię, mają ogromną szansę na realizację! Aż mi się zachciało wszystkiego, mimo mgły za oknem! Dziękuję 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *