PIELĘGNACJA DŁONI

Sezon na rękawiczki już od dłuższego czasu w pełni. Już pierwsze jesienne chłodne wieczory i poranki dają się we znaki moim dłoniom. I choć ubieram rękawiczki dużo wcześniej niż moje koleżanki, to gdy przychodzą pierwsze rzeczywiście zimne i wietrzne dni moje ręce wyglądają, jakby naprawdę potrzebowały słonecznych wakacji. Teraz pewnie część z Was powie: „Trzeba było używać kremu…” Ba! Gdyby to było takie proste. Przetestowałam już chyba wszystkie drogeryjne i apteczne kosmetyki do pielęgnacji dłoni. I co? I za drobnymi wyjątkami nic. Ręce jak były przesuszone, tak nadal takie pozostały… Aż pewnego dnia wpadłam na pomysł, żeby zapytać Babcię, jak to było za jej czasów… I to był strzał w dziesiątkę.

Przedstawiam Wam kilka podstawowych i bardzo prostych zasad pielęgnacji dłoni.

1. Po umyciu wytrzyj do sucha

Niby logiczne, ale jednak same przyznajcie, ile razy zdarzyło Wam się musnąć tylko dłonie ręcznikiem…? Albo kuchenną ścierką, w dodatku wilgotną…? Mnie się to zdarza często, szczególnie, gdy spieszę się ze wszystkim przy małym dziecku. O słabej jakości suszarkach w miejscach publicznych już nie wspomnę.

2. Gliceryna z cytryną plus bawełniane rękawiczki

I to był przełom pielęgnacji moich dłoni. Buteleczka gliceryny, odrobina soku z cytryny, wszystko wymieszać. Wetrzeć niewielką ilość na noc, założyć bawełniane rękawiczki i najlepiej włożyć ręce pod poduszkę (lub w inne ciepłe miejsce 😉 ). Niewiele, prawda?

3. Regularne stosowanie kremu do rąk

Regularnie oznacza po każdym myciu. Oczywiście, że nie, jeśli myjesz ręce przed przygotowaniem posiłku… Ale każde kolejne mycie – obowiązkowo. Dobór kremu jest bardzo indywidualny. Mnie nie pomogła norweska Neutrogena, ale Eveline z mocznikiem za 5 zł. Wybierzcie krem jak najbardziej naturalny, na zimę o gęstej konsystencji, ale szybko wchłaniający.

A poniżej moje obecne kosmetyki:

Może spodoba Ci się też:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *