LEKTURA MIESIĄCA: „OSTATNIA NUTA” KEVIN ALAN MILNE

Ostatnia nuta

Znalazłam ją w bibliotece, pobieżnie przeglądając grzbiety książek i jednym okiem pilnując córki opowiadającej pani bibliotekarce o swoim ekstra miauczącym kocie, który w bibliotece musi być cicho, bo to przecież biblioteka…

Nie ukrywajmy – przyciągnął mnie tytuł i ładna okładka. A chwilę później odstraszył opis fabuły. „Kolejne romansidło…” pomyślałam, ale nie zdążyłam jej odłożyć, bo akurat kot zaczął zachowywać się bardzo nieładnie i miauczeć na cały głos między regałami. Biorę i wychodzimy. Po drodze pomyślałam, że wśród kolejnych części wypożyczonych „Martynek” i tego jednego powieścidła, znów nie mam nic dla siebie… Ale dałam jej szansę – tego samego dnia wieczorem. Było warto…

Autumn… Weekend… Evening… —————- #autumn #weekend #evening #friday #tealight #book #blanket #instaphoto #cottonballs #king

Post udostępniony przez Blog Rudej Dziewczyny (@blog_rudej_dziewczyny)

„Ostatnia nuta” Kevina A. Milne to książka o miłości i odchodzeniu. O wartościach, które wymykają się w natłoku codziennych obowiązków. O rodzinie i samotności. O bólu i sile przebaczenia. I choć ten schemat jest prosty i powtarzalny, to „Ostatnia nuta” nie ma w sobie nic z romansu.

Mniej więcej w połowie lektury autor z niezwykłą subtelnością wplata w swoją opowieść wątek historyczny holocaustu, nadając jej tym samym głębsze, wielopłaszczyznowe, znaczenie. 

Choć na początku fabuła wydaje się klasyczna i dość przewidywalna, to jednak kolejne strony zaskakują rozwojem akcji, doprowadzając do uśmiechu, ale i uronienia łzy. Nie do końca jednak wiadomo, czy nad bohaterami książki, czy może własnym życiem i doświadczeniami…

Wreszcie, gdy wszystko wydaje się zmierzać ku nieuniknionemu, napotykamy zakończenie, które można czytać i czytać, i czytać…

 

Może spodoba Ci się też:

6 komentarzy

  1. U ns niestyety bibliteka jest podzielona i jak już córka ma te sowje (Martynki i Lenki0 chyba podobny wiek to niem am jak zahaczyć bo tak obładowana jestem u nas mozna jeszcze gry planszowe wyporzyczać wiec nie jest lekko. Swego czasu lubiłam romansidła i wcale sie tego nie wstydze teraz kryminały to mój świat.

  2. Wspaniała i bardzo pomocna jest taka reklama. Świetnie to opisałaś, teraz już każdy wie czy go to interesuje i czy akurat to chce przeczytać.

  3. Zaciekawiłaś mnie tą książką. Lubię wielowątkowość a sam fakt wplecenia holokaustu bardzo mnie zaintrygował Zapisuje ją na moją listę do przeczytania. Lista już jest spora, tylko czasu odrobinę brak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *