KREATYWNE SPOSOBY NA JESIENNĄ CHANDRĘ

Sposoby na jesienną

Pierwsze dni września powitały nas prawdziwym jesiennym chłodem. Za oknem szaro i deszczowo, a o barwnych liściach romantycznie opadających z drzew możemy na razie tylko pomarzyć. Pogoda sprzyja pozostaniu w domu, a myśl o poniedziałku przeraziła mnie bardziej niż zazwyczaj. Ponieważ mokre, zimne i szare dni to dla mnie pierwszy krok do depresji, dziś przedstawiam Wam kreatywne sposoby na jesienną chandrę 🙂

1. Przygotuj przetwory z cytryny:

Nie ma nic (albo prawnie nic) przyjemniejszego niż gorąca herbata z cytryną, wypita pod ciepłym kocem w towarzystwie dobrej książki. A ponieważ książka to czasem za mało, by pozbyć się napływu burzowych myśli, warto poświęcić wieczór i przygotować własne przetwory z cytryny. Są banalnie proste, ich przygotowanie zajmuje niewiele, ale skutecznie odwraca myśli od wszystkiego, o czym nie chcemy pamiętać, a efekt zamknięty w słoiku zostaje na dłużej. Dużo dłużej 😉

Sposoby na jesienną

2. Zapisz się na kurs językowy…

…lub jakiś inny. Albo naucz się robić cokolwiek, czego jeszcze nie umiesz. Może będzie to coś, na co dotąd nie miałaś czasu, a długie, ponure jesienne wieczory sprzyjają nabywaniu nowych umiejętności.

Sposoby na jesienną

3. Zaprojektuj własną „mini capsule wardrobe” – nawet jeśli jesteś przeciwniczką ograniczeń:

wybierz ze swojej szafy 10 ubrań, które najbardziej lubisz i stwórz z nich zestawy na najbliższy tydzień. Unikniesz pogłębiania swojej depresji każdego ranka przed niedomykającą się szafą. Zresztą, czy w ulubionych ciuchach można czuć się źle…??? 😉

Sposoby na jesienną

4. Zbierz kasztany i zrób z nich ludziki:

jak za starych dobrych czasów ;). Zaangażuj dzieci, zbierzcie kasztany i razem zróbcie ludki lub nawet kukiełki, które później możecie wykorzystać w przedstawieniu zorganizowanym dla pozostałych członków rodziny. Popołudnie i cały wieczór rozrywki gwarantowane.

Sposoby na jesienną

5. Połknij żabę…

… oczywiście tę przysłowiową ;). Czasem wychodzę z założenia, że skoro już i tak mi źle i mam zły humor, to mogę zrobić coś, co dotąd odwlekałam, bo było dla mnie właśnie tą żabą. Gorzej od tego już na pewno mi nie będzie, a gdy już będę miała to z głowy, na pewno poczuję się lepiej. Dużo lepiej.

Sposoby na jesienną

6. A kiedy macie wrażenie, że już nic nie pomoże…:

Zjadasz garniec kiszonej kapusty, popijasz garncem zsiadłego mleka i wnet depresja staje się najmniejszym z twoich zmartwień. Zapominasz o depresji. Czasem na długo…” – Jaskier, Andrzej Sapkowski „Sezon Burz” 🙂 

 

Może spodoba Ci się też:

10 komentarzy

  1. Na obecną aurę chyba najlepiej pomaga mi praca oraz…szczeniak. Generalnie obie kwestie mobilizują mnie do działania i sprawiają, że nie mam czasu się użalać nad jesienną chandrą.

  2. Rozbawiłaś mnie tymi ludzikami 🙂 Tak sobie myślę, że mam wielkie szczęście, bo należę d tych osób, które nie mają problemu „nie mam się w co ubrać!” 🙂 Ach i baaardzo popieram cytrynę 🙂 Najlepiej w towarzystwie imbiru 🙂 Dzięki Ci za ten wpis, jesienna depresja czasem dopada nawet największych optymistów 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *