ILE KOSZTUJE DZIECKO #1: 0-12 MIESIĘCY

Ile kosztuje dziecko

Ponieważ w ostatnim czasie wielu znajomych powitało nowego członka rodziny, albo już wkrótce go powita, nie ma tygodnia, bym nie usłyszała pytania, ile kosztuje dziecko… 

Cóż, dziecko zasadniczo “kosztuje” tyle, ile płacą rodzice… 😉 I wierzcie mi, że nawet wśród grona znajomych, osób o zbliżonym statusie społecznym i finansowym, miesięczne kwoty przeznaczane na dziecięce potrzeby są skrajnie różne i ze znanych mi przypadków wahają się między 500 zł a… 2000 zł…. Te spostrzeżenia oraz fakt, że córka ma już niemal 3,5 roku zachęciły mnie do stworzenia wpisów z serii “Ile kosztuje dziecko” w poszczególnych latach życia.

Czytajcie dalej, jeśli macie na tyle odwagi, by uświadomić sobie nieuniknione… 😉

Co prawda, córka urodziła się już jakiś czas temu i z całą pewnością wiele rzeczy już zapomniałam. Z całą pewnością też w przeciągu ostatnich 3 lat ceny towarów i usług znacznie wzrosły. Jednak wydatki związane z pierwszym rokiem życia naszych pociech można podzielić na następujące kategorie, które w przybliżony choć sposób obrazują to, na co musimy przygotować swoje portfele i psychikę… 😉

1. ŻYWNOŚĆ:

rzecz jak najbardziej podstawowa w domowym budżecie. W przypadku maluszków albo mamy szczęście i jesteśmy szczęśliwymi mamami karmiącymi piersią do 2 roku życia, albo – jak ja – macie pecha i napotykacie na wszelkie możliwe trudności, jakie mogą przydarzyć się kobiecie, która po raz pierwszy zostaje matką… Odrobinę pisałam o tym już ponad rok temu w pierwszym tak bardzo osobistym wpisie pt.: “Blaski i cienie bycia mamą” – zajrzyjcie, jeśli jeszcze nie czytaliście. A co do kosztów żywności… Jeśli karmicie piersią, do ok 4 miesiąca życia malucha macie co do zasady spokój. Po tym czasie zaczynamy wprowadzać inne produkty. Oczywiście, nasza córka mimo usilnych starań nie zechciała współpracować, bardzo szybko okazało się też, że ma alergię na laktozę. Mleko modyfikowane schodziło u nas w ilości bardzo różnej, co zależało od wieku dziecka, ale dziś wydaje mi się, że było to ok 5 puszek na miesiąc. Z powodu wspomnianej alergii kupowaliśmy Enfamil O-lac, którego cena wahała się w okolicy 40 zł. Miesięcznie był to zatem koszt ok 200 zł.

Po czwartym miesiącu wprowadziłam córce inne produkty.

Początkowo korzystałam tylko z jednoskładnikowych słoiczków. Trudno przeliczyć to dokładnie w tym momencie, ale cena to ok 5 zł za sztukę. Na pewno nie zużywaliśmy każdego dnia jednego słoiczka i nie było też tak przez cały rok. Średnio licząc 20 słoiczków na miesiąc x 5 zł, daje 100 zł. 

Gdy córka skończyła pół roku przestałam się przejmować wieloma rzeczami 😉 Przestałam wyparzać butelki, zaczęłam podawać “normalne” obiady… 😉 Gotowałam pod dziecko, mąż doprawiał wszystko na własnym talerzu, a ja nauczyłam się jeść rzeczy bez soli – cóż, we wszystkim można znaleźć jakieś plusy. Wtedy też zużycie słoiczków spadło jeszcze bardziej, a córka zaczęła wliczać się do kategorii budżetu pt. “wyżywienie”. Wzrosło natomiast spożycie soczków, deserków i kaszek, których wartości nie potrafię chyba wskazać, ponieważ utrzymuje się ono do dnia dzisiejszego i nadal liczone zostaje z naszym wyżywieniem. +/- może być to kwota 100 zł…

Podsumowując, ile kosztuje dziecko jeśli chodzi o artykuły spożywcze: 200 – 400 zł miesięcznie i ta kwota wydaje mi się dość rozsądna (biorąc pod uwagę również perypetie związane z naturalnym karmieniem…) 😉 

2. ARTYKUŁY HIGIENICZNE I KOSMETYKI:

a) pieluszki:

wypróbowałam chyba wszystkie dostępne na rynku, ale w zasadzie przez cały czas używam pieluszek z Rossmanna i Lidla. Obie firmy w porównywalnej cenie. Pieluszek początkowo schodziło całkiem sporo, stopniowo coraz mniej. Około paczka na tydzień, co w skali miesiąca daje ok 100 – 150 zł;

 b) kosmetyki:

sama jestem kosmetyczną minimalistką 😉 jeśli chodzi o córkę, było podobnie: produkty najbardziej podstawowe – emolient do kąpieli z Ziaji, Sudokrem na odparzenia, krem Bambino, puder i balsam do ciała z Rossmanna, podobnie jak i sławny szampon z kaczuszką. W skali miesiąca koszt był to prawie żaden, a najdroższy (bo najszybciej się kończył) był chyba emolient – całość wychodziła może na kwotę 10 zł miesięcznie.

c) inne:

chusteczki nawilżane i pasta do zębów. Chusteczki również z Rossmanna, średnio 3 paczki na miesiąc. Z czasem (po ok 2 miesiącach) łatwiej było mi umyć córkę pod kranem, niż chusteczkami, a z chusteczek i tak zawsze korzystałam sama, wycierając na przykład ręce z pudru. Zużycie pasty też ciężko liczyć. Biorąc pod uwagę, że na pewno zapomniałam jeszcze o jakimś drobiazgu, to powyższe wyceniam na 15 zł miesięcznie.

Podsumowując, ile kosztuje dziecko jeśli chodzi o artykuły higieniczne: 125 – 175 zł miesięcznie.

3. UBRANKA:

kolejny minimalistyczny temat… Pomijając pierwszy miesiąc życia, sama dziecku nie kupowałam prawie nic – byliśmy tak hojnie obdarowywani przez Rodzinę oraz Znajomych. Polecam takie prezenty dla młodych rodziców – potrafią skutecznie odciążyć domowy budżet. Dla mnie też na początku nie miało znaczenia, że to nie ja wybrałam to, w co ubieram dziecko. Najważniejsza była dobra jakość i wygoda. Niech ma czyste i niech się jej będzie w tym dobrze spało 😉 Koszt miesięczny? Ciężko to ocenić, ale myślę, że na ubranka wydawałabym ok 200 zł raz na 3 miesiące. Nie dbałam o to, by były to firmówki. Często wybierałam dobrej jakości polskich producentów, szukałam na allegro, a nie raz i wyszperałam coś w ciucholandzie. A zatem ok 60 zł miesięcznie.

4. ZABAWKI: 

sama w zasadzie nie kupowałam. Większość to prezenty, zatem w pierwszym roku życia koszt był praktycznie żaden. Jedyne, co kupowaliśmy sami to książeczki. Niestety, wchodząc do krakowskiego Składu Tanich Książek zawsze wydaję więcej niż powinnam… 😉 Średni koszt książeczek: 5 zł miesięcznie 😉

5. LEKARSTWA:

tego niestety nie przewidzimy… Vit D, vit K, probiotyki, szczepionki… W pierwszym roku nasze dziecko w zasadzie nie chorowało, ale ponieważ szczepiłam na co tylko mogłam, myślę, że kwotę roczną można podzielić przez 12 miesięcy uzyskując ok 100 zł w miesiącu…

Zatem, ile kosztuje dziecko w skali miesiąca? Nasze: 490 – 740 zł. 

A szczerze mówiąc, myślałam, że jest gorzej… 😉

Zapraszam Was już dziś na kolejne dwa wpisy z tej serii – “Ile kosztuje wyprawka” i “Ile kosztuje dziecko 12-36 miesięcy”.

A Wy dużo wydajecie na pociechy, czy raczej jesteście oszczędnymi Rodzicami?? 

Może spodoba Ci się też:

8 komentarzy

  1. My raczej z tych oszczędnych. W sensie wtórny rynek krzesełek do karmienia albo zabawki po starszych siostrach. Ten wiek dziecka absolutnie nie wymusza na nas kupowania dużo, często i samych nowych rzeczy. Ja też sama prawie wszystko gotuję. Co do tego ile wydajemy? Na pewno podwójnie – jesteśmy rodzicami bliźniąt. Serdecznie pozdrawiam. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *