HISTORIA CZERWONEJ SZMINKI

Od tysiącleci czerwone usta są obiektem pożądania. Jednak na przestrzeni wieków karmazynowa szminka przeżywała swoje wzloty i upadki. Dziś jest wizytówką takich gwiazd jak  Gwen Stefani, Dita von Tesse czy Rita Ora.

Jak było kiedyś?

5 tysięcy lat temu w Mezopotamii kobiety kruszyły kamienie o czerwonym zabarwieniu i otrzymany proszek nakładały na usta. Mocny makijaż był symbolem czci oddawanej bóstwom.

Mieszkanki Egiptu wykorzystywały do tego celu czerwone wodorosty, wzbogacone jodem i bromem. Taka mieszanka była trująca, więc należało pamiętać, by przypadkiem nie oblizać warg. Mikstury tej używały głównie prostytutki, choć w mocnym makijażu ust przodowały również królowe – Kleopatra i Nefretete, które do tych celów wykorzystywały sproszkowane pancerze czerwonych mrówek zmieszane z karminem oraz pszczelim woskiem.

W starożytnej Grecji makijaż ust był zarezerwowany dla kobiet lekkich obyczajów. W Rzymie natomiast była to oznaka pozycji i zamożności.

Wraz z rozwojem chrześcijaństwa malowanie ust straciło popularność. Przywróciła ją dopiero Elżbieta I, choć w jej czasach robiła to tylko ona. Jednak czerwony kolor ust zaczął wracać do łask. W baroku czerwonej szminki używali nawet mężczyźni.

Szminkę w formie jaką znamy teraz zapoczątkował w XIX w. Guerlain. W latach 20 XX wieku rozpropagowała ją na nowo Coco Chanel. Wraz z rozwojem kina mocny makijaż przybrał na znaczeniu. Swoją działalność zawodową rozpoczął wtedy Max Factor, pracując jako charakteryzator.

Po II wojnie czerwone usta stały się wizytówką Marilyn Monroe, Elizabeth Taylor i Avy Gardner. Wszystkie kobiety chciały być jak one. Wszystkie używały czerwonych szminek.

Kolejne lata przyniosły pomadki we wszystkich kolorach tęczy – jednak to ta jedna na zawsze pozostanie klasyką.

Może spodoba Ci się też:

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *